19 November 2020

Księgarnia

Biblioteka Szkoły Pod Żaglami

Autor podpisuje książki!

Kwarantanna czy też zdalna praca sprzyjają lekturze. Zachęcam do sięgnięcia do dobrej marynistyki. Oto co ja mogę zaoferować łącznie z osobistą dedykacją autora. Proszę wybrać z poniższego zestawu i zamówić:

Każdy kolejny zamówiony tytuł 10% taniej! Zamówienia na: <kapitan@krzysztofbaranowski.pl>

Proszę przy okazji podać treść ewentualnej dedykacji.

Opłaty na konto Inteligo: 50 1020 5558 1111 1213 6250 0078

Przesyłka pocztą (10 zł) lub kurierem (25 zł)

1.Szkoła pod Żaglami 35,00 zł nakład wyczerpany

Relacja pierwszego rejsu Szkoły pod Żaglami do Indii i Sri Lanki, a potem wokół Afryki, opowiedziana przez Adasia z Głębinowa, Bartka z Wrocławia i Charliego z Melbourne. Bohaterowie to fikcyjne postaci, ale opowiadają o rzeczywistych przygodach załogi płynącej “Śladami kultur”. Autor zadbał o to, by zweryfikować punkt widzenia załogi i większość uczestników czytała książkę przed drukiem i wprowadzała swoje uwagi. Powstał więc ciekawy dokument będący w istocie fikcją literacką, ale oddającą wszystkie aspekty tego rejsu.

2. Zapiski najemnego żeglarza 30,00 zł

Krzysztof Baranowski wciela się w rolę kapitana niemieckiego żaglowca pasażerskiego Atlantis pływającego po Morzu Śródziemnym. Swoją misję traktuje z ironią i humorem, choć ma kłopoty z niezdyscyplinowaną, międzynarodową załogą, wymagającym armatorem i jeszcze bardziej wymagającymi pasażerami. Autor pokazuje, jak wygląda od kulis praca najemnego żeglarza rodem z Polski, przed którym stają nieoczekiwane wyzwania, które z nawigacją nie mają nic wspólnego.

3. Droga na Horn 45,00 zł

W roku 1972 Krzysztof Baranowski wyrusza na jachcie Polonez
w samotny rejs dookoła świata trasą dawnych żaglowców prowadzącą na południe od pięciu znanych przylądków czyli praktycznie wokół Antarktydy. Jest dziewiątym żeglarzem samotnym w historii światowego żeglarstwa, który ma śmiałość zmierzyć się z Ryczącymi Czterdziestkami wówczas, gdy nawigację prowadzi się jeszcze metodami tradycyjnymi i jest pierwszym polskim żeglarzem, który okrąża Przylądek Horn zwany Starym Ludożercą. „Droga na Horn” jest opowieścią o tym rejsie.

4. Drugi raz dookoła świata 30,00 zł

„Pod wieloma względami był to niezwykły rejs; Baranowski jako jedyny Polak dwukrotnie opłynął świat, powtórnie prawie 30 lat po pierwszym wyczynie, i nowa publikacja jest plonem tej podróży. W tym czasie zmieniło się chyba wszystko, ale na kartach tej książki odnajdujemy echa pierwszej wyprawy dziś oglądane z dalekiej perspektywy. Autor czasem wraca do tamtego rejsu, czasem czyni to między wierszami, ale zawsze z dystansem wobec siebie. Baranowski pisze zajmująco, to oczywiste, ale w tej książce dokonał rzeczy niebywałej. Napisał bardzo ciekawą książkę o monotonnym rejsie.”

Marek Słodownik „Rejs”

5. Dom pod żaglami 35,00 zł

Jacht Polonez odwiedza Stany Zjednoczone z okazji amerykańskiego dwustulecia. Na pokładzie nietypowa załoga, która składa się z żony kapitana i dwójki dzieci – dwunastoletniego Jasia i siedmioletniej Małgosi. Płyną z Nowego Jorku w górę rzeki Hudson, przez Wielkie Jeziora do Chicago, stąd rzeką Illinois do Missisipi i z prądem do Nowego Orleanu. Przejście przez ocean kończy tę rodzinną epopeję, o której Baranowski opowiada dwugłosem – raz swoim, raz żony. Nie było łatwo.

6. Samotny żeglarz 35,00 zł

„Książka to na pozór kompendium historii wyczynowych rejsów Autora, tych opisywanych przez Niego i przez innych we wcześniejszych książkach oraz tych rejsów, o których książki nie powstały, żeby tylko wymienić wyprawę Międzynarodowej Szkoły pod Żaglami wokół Ameryki Południowej czy rejsy Fryderyka Chopina. Ale historia rejsów jest dla Autora tylko tłem, ułatwiającym ekspozycję starannie dotąd skrywanych myśli, przeżyć, rozterek, refleksji, odczuć i uczuć, tajemnic serca i alkowy, kulis wydarzeń związanych z budową Poloneza, Pogorii, Fryderyka Chopina i z organizacją dalekich wypraw…

Jacek Czajewski “Żagle”

7. Jachting morski 50,00 zł

“Jachting morski” powstał na bazie artykułów “ABC” zamieszczanych przez autora w miesięczniku “Jachting”, gdy przez pierwszych pięć lat istnienia tego pisma był on jego redaktorem naczelnym. Stąd nierzadko forma felietonowa, powracanie do poruszanych już wątków, czy też mało formalne traktowanie tematów, skądinąd niezwykle w żeglarstwie istotnych. Tak więc otrzymujemy do ręki kompendium praktycznie użytecznej wiedzy w formie lekkiej i łatwej lektury. Bezcenne porady.

8. Kapitan kuk 25,00 zł

“Kapitan Baranowski w roli kucharza, pokazuje nam rejs żeglarski, tak jak jeszcze nikt go nie pokazał – jako przeżycie zespołu ludzi dobranych w gruncie rzeczy przypadkowo, stłoczonych na jachtowej mikroprzestrzeni i zmuszonych w ciągu wielu miesięcy nie tylko do obcowania ze sobą, ale i do podporządkowania upodobań oraz… temperamentów wymogom załogi lub woli kapitana.
Ciekawa opowieść o trudnościach długiego rejsu wyłamująca się ze sztampy dotychczasowych „książek porejsowych”.

  Jerzy Wadowski „Morze”

9. Wyścig do Newport 25,00 zł

Na starcie Transatlantyckich Regat Samotnych Żeglarzy stanęli najznakomitsi żeglarze świata. Trasa z Plymouth do Newport była wielką próbą jachtów, a przede wszystkim umiejętności żeglarskich ich kapitanów. O trwających parę lat przygotowaniach i o swoim udziale w tej sławnej imprezie opowiada autor.

10. Hobo 25,00 zł

Krzysztof Baranowski odwiedza rodzinę w Kanadzie i nie może usiedzieć w domu. Wyrusza na szlak wędrując autostopem przez kontynent nieświadom tego, że ten rodzaj podróżowania niesie zupełnie nowe zagrożenia niż w Polsce. Za czasów Londona tramp podróżował koleją, dzisiaj szosami. Ale to właśnie London rozróżnia próżniaka – wędrowca (tramp) od poszukującego pracy (hobo), który za pracą wędruje z miejsca na miejsce.

11. Bujanie w morskiej pianie 25,00 zł

Zestaw relacji, opowiadań i wspomnień z sześćdziesięcioletniej kariery żeglarskiej autora. Zapis historii żeglarstwa widzianej przez pryzmat wysiłków pojedynczego żeglarza

12. Kapitan jachtowy 55,00 zł nakład wyczerpany

Poradnik sumujący wytyczne szkolenia na żeglarskie stopnie komercyjne. Książka przedstawia szerokie spektrum potrzebnej wiedzy na dość ogólnym poziomie, wskazując raczej te jej gałęzie, które należy sobie przyswoić, niż ucząc konkretnych szczegółów.

13. Uczucia oceaniczne 30,00 zł

Zbiór esejów psychologicznych dotyczących długich rejsów żeglarskich od wędrówki Odyseusza przez wyczynowe rejsy samotnicze po załogowe rejsy żaglowców rejowych. Autor pływał samotnie (dwa razy dookoła świata) i prowadził żaglowce rejowe w długich rejsach. W tej książce opowiada o swoich doświadczeniach i doświadczeniach innych, którzy nie spodziewali się tego, co się z nimi stanie po paru miesiącach na rozkołysanym morzu.

14. Żegluga oceaniczna 40,00 zł

Poradnik organizacji i prowadzenia długich rejsów żeglarskich ze szczególnym uwzględnieniem żeglugi samotnej i żeglugi w ciężkiej pogodzie. Autor dzieli się swoim doświadczeniem z kilkudziesięciu lat pływania po różnych akwenach i w różnych warunkach. Kompendium wiedzy żeglarskiej.

15. Żagle na sztalugach 88,00 zł w druku

Album reprodukcji obrazów malarzy marynistów z fachowym komentarzem żeglarza. Jak pisze w posłowiu kierowniczka działu marynistyki Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, dr Monika Jankiewicz-Brzostowska, „pod piórem autora obrazy ożyły, bowiem odczytana została kryjąca się w nich opowieść.”

Marek Sarba, polski malarz mieszkający w USA stwierdza, że nie spotkał w światowej literaturze takiego zestawienia obrazów marynistycznych z fachowym wyjaśnieniem, co się na nich dzieje.

16. Zaczynam żeglować 30,00 zł

Zaczynam żeglować” to wprowadzenie do żeglarstwa adresowane przede wszystkim do młodych entuzjastów tego sportu. Celem tej książki jest przybliżenie czytelnikowi problematyki żeglarskiej w takim stopniu, by chwycił za rumpel i szot bez nadmiernej obawy, by później, gdy stanie przed komisją egzaminacyjną na stopień żeglarza, był spokojny o wynik…

Każdy kolejny zamówiony tytuł 10% taniej! Zamówienia na: <kapitan@krzysztofbaranowski.pl>

Opłaty na konto Inteligo: 50 1020 5558 1111 1213 6250 0078

Przesyłka pocztą (10 zł) lub kurierem (25 zł)

16 October 2020

Żagle na sztalugach

Zapowiedź wydawnicza

Nowa książka, a raczej album reprodukcji nosi tytuł Żagle na sztalugach. Są w nim przedstawione marynistyczne obrazy wielkich mistrzów, do których dodałem fachowy (żeglarski) komentarz.

16 September 2018

Nowe życie jachtu POLONEZ

Rozpoczął się w Szczecinie remont jachtu POLONEZ. Tym razem na serio. W roku 1972 jacht ten występując w regatach OSTAR (Observer Singlehanded Transatlantic Race) pokazał polskie barwy za tzw. Żelazną Kurtyną, czyli w świecie zachodnim. Podobno z niezłym rezultatem. Po powrocie z rejsu dookoła świata na moją sugestię jacht został przekazany Wyższej Szkole Morskiej w Szczecinie. Do dziś nie mogę odżałować tego błędu.

» Więcej

4 September 2018

Wspominkowy rejs

Rejs „wspominkowy” w końcu sierpnia na żaglowcu POGORIA zorganizowali wychowankowie (wówczas 15-letni) Szkół pod Żaglami sprzed 35 i 30 lat. Były to całoroczne rejsy, pierwszy wokół Afryki (sami Polacy 1983/84), drugi wokół Ameryki Południowej – Rosjanie, Amerykanie i Polacy (1988/89).

» Więcej

20 June 2017

Żegluga oceaniczna

 Jest już na rynku (EMPIK, AZYMUT) nowa książka w serii Biblioteki Szkoły Pod Żaglami (pozycja 14). Jest to kolejna wersja (uaktualniona) “Praktyki oceanicznej”, która cieszyła się niesłabnącym powodzeniem. Mam nadzieję, że również znajdzie wdzięcznych czytelników. Przeznaczona jest przede wszystkim dla żeglarzy planujących długie rejsy, ale jak twierdzi Redaktor książki, Kazimierz Robak, “większa część tej książki będzie fascynującą lekturą nawet dla tych, którzy nigdzie nie chcą  płynąć…”.

<https://krzysztofbaranowski.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=63>

8 May 2017

majówka na lodowcu

Co roku mam dylemat, gdyż wyjeżdżając na trening narciarski na lodowiec do Austrii opuszczam tradycyjne spotkanie towarzyskie wrocławskich przyjaciół. Tym razem moim usprawiedliwieniem był wnuk Kajetan (lat 13). Syn zerwał mięśnie – jeżdżąc na nartach oczywiście – i poprosił ojca, który mięśnie ma jak na razie w porządku, by zaopiekował się wnukiem.

» Więcej

1 January 2017

Harvard Business Review

Krzysztof Baranowski: niepewność jest częścią żeglugi

Artykuł z HBRP Nr 166-167 (grudzień 2016 – styczeń 2017)

 

Jest żeglarzem i kapitanem jachtowym, dokumentalistą i pisarzem. Od roku 2009 prowadzi fundację Szkoła pod Żaglami, funkcjonującą dzięki wolontariatowi młodzieży niosącej pomoc innym. Dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską, zmagając się z nieprzyjazną naturą, sprzętem i własnymi słabościami.

Rozmawia Lidia Zakrzewska.

 

 

 

 

W jakim stopniu wybór właściwego postępowania w trudnych warunkach pogodowych jest efektem wyszkolenia i rutyny, w jakim intuicji, a w jakim trzymania się procedur?

 

Wyszkolenie jest potrzebne na pewno, intuicja pomaga, ale procedury są nieodzowne. Rutyna pomaga łatwiej podjąć decyzję w standardowych warunkach, lecz gdy sytuacja będzie nietypowa, rutyna może zablokować właściwe postępowanie. Dlatego najlepiej przygotowywać sobie w głowie plany działania na wypadek różnych scenariuszy, łącznie z tym najgorszym. Kiedy nadejdzie właściwy moment, zadziała szybkie skojarzenie z sytuacją, którą rozpatrywaliśmy w wyobraźni.

 

Czy doświadczenia zdobyte na żaglowcach przydają się na lądzie, w biznesie, jakim jest prowadzenie Szkoły pod Żaglami?

 

Nie tylko w biznesie. Pomagają choćby prowadzić samochód, dostrzegać odbiegające od normy zdarzenia i szybko, sensownie na nie reagować.

 

Tworzy pan sprawne zespoły z młodych ludzi, którzy nie znali się wcześniej i nie mają doświadczenia na morzu. Gdzie tkwi sekret sukcesu rejsów szkolnych?

 

To jest wielkie wyzwanie i podejmuję duży wysiłek na początku każdego rejsu, aby uświadomić moim współpracownikom, jak wiele od nich zależy. Wspólnie wykonujemy potrzebne manewry – najpierw na sucho, na cumach, potem przy wyjściu z portu. W tych przygotowaniach każda pora doby jest dobra. Jestem znany z tego, że urządzam alarmy w środku nocy, nie bacząc na to, czy podoba się to się moim oficerom, czy nie. Równocześnie pokazuję ludziom, jak bardzo mi na tym zależy, i to zaangażowanie udziela się zespołowi.

 

Czego, poza typowymi umiejętnościami związanymi z pracą na żaglowcach, uczy pan młodych adeptów sztuki żeglarskiej?

 

W Szkole pod Żaglami uczymy nie tylko żeglarstwa. To jest zwykła szkoła, która realizuje program na poziomie III klasy gimnazjum. Poświęcamy na to 5–6 godzin dziennie każdego przedpołudnia. Ale przez resztę doby każdy uczeń (w systemie zmiennych wacht) prowadzi żaglowiec – obsługuje liny, pomaga w nawigacji, obserwuje ruch na morzu, jest do dyspozycji oficera. Nie wymaga to specjalnych umiejętności żeglarskich, ale obsługując żagle na wysokości sporego, kołyszącego się wieżowca, młodzież nabywa odwagi jak na wojnie. Uczy się samodyscypliny, pracy w zespole, traktuje z szacunkiem siły natury, bo od nich zależy przeżycie na żaglowcu. Jest też zmuszona do utrzymywania porządku, bo w takiej ciasnocie inaczej się nie da funkcjonować. Przede wszystkim jednak nabiera innej optyki oglądania świata, gdzie własny kraj okazuje się nie gorszy od innych, a może i ciekawszy, gdzie okazuje się, że swoje marzenia można realizować, a trudne cele są osiągalne. W ten sposób nabiera wiary we własne siły i później jest w stanie realizować najśmielsze pomysły.

 

Strach czy obawy są emocjami, które towarzyszą nam w życiu zawodowym i prywatnym niemal codziennie. Czy zdarzyło się panu, aby takie emocje utrudniały podejmowanie decyzji albo wręcz blokowały zdolność ich podjęcia?

 

Strach jest częścią żeglugi, szczególnie samotnej. Ale strach jest też impulsem do większej czujności, a to oznacza gotowość do szybkiej oceny sytuacji i podejmowania błyskawicznych decyzji. W tym sensie strach oswaja nas z nieprzewidywalnymi sytuacjami i przygotowuje do decydowania w trudnych warunkach. Dowodzenie żaglowcami nauczyło mnie, że strach wyzwala decyzyjność, a nie blokuje ją.

8 November 2016

Recenzja miesięcznika “Sens”

sensAutor jest znany z żeglowania. I to samotnego. Dwa razy opłynął świat sam, a oprócz tego wiele razy pływał też jako kapitan. Co w tym czasie przeżył, opisał. I to w taki sposób, że nawet jeśli żeglowanie nie jest twoją bajką, prawdopodobnie się wciągniesz.

Bo głównym tematem tej książki nie są flagsztoki, bukszpryty i inne tajemnicze urządzenia, a nawet nie burze, fale i oceaniczne prądy, ale to co, co się dzieje w głowie (i w ciele) żeglarza.

» Więcej

30 October 2016

Recenzja Bogdana Sobiło (“Zeszyty Żeglarskie” 2016)

Postaci, jaką jest Kapitan Krzysztof Baranowski nie trzeba przedstawiać ani młodym ani starszym żeglarzom. Słyszeli o nim wszyscy, zresztą nie tylko żeglarze i nie tylko w Polsce. Warto jednak przypomnieć, że Kapitan jest jedynym Polakiem, który dwukrotnie samotnie opłynął świat (na Polonezie w latach 1972 – 1973 i na Lady B. 1999 – 2000). Swoimi staraniami doprowadził do budowy dwóch polskich żaglowców Pogorii i Fryderyka Chopina. Zorganizował pierwszą na świecie Szkołę pod Żaglami (rejs Pogorii wokół Afryki 1983 – 1984).

» Więcej

8 July 2016

Recenzja “Żagli”

okladka_700 kbPsychologia dalekich rejsów

Najnowsza, interesująca, pięknie wydana książka kpt. Krzysztofa Baranowskiego pt. “Uczucia oceaniczne” to dzieło nietypowe, bo zawarte w nim opisy dalekich, wyczynowych rejsów Autora, i nie tylko jego, nie mają na celu przypominania i utrwalania ich historii, ale psychologiczną analizę zachowań biorących  w nich udział żeglarzy, ich przeżyć, postaw, motywów wyruszenia na morze, radości i rozczarowań zarówno z rejsu, jak i z powrotu do lądowej egzystencji. Znajdziemy w tej książce również przykłady mało znanych, niechlubnych i tragicznych wydarzeń z historii jachtingu, wynikających z psychologicznych uwarunkowań ich uczestników. Lektura ta pozwoli być może organizatorom przyszłych wypraw oceanicznych i zwykłych rejsów  uniknąć  konfliktów, jakie mogą powstawać w dłuższych oraz trudnych wyprawach, a wynikają z  błędów  kapitana w kierowaniu załogą czy niewłaściwego doboru niektórych jej członków. A jeśli nie uniknąć, to przynajmniej je złagodzić. Warto więc przeczytać tę książkę w myśl starorzymskiej zasady: praemonitus – praemunitus czyli ostrzeżony znaczy zabezpieczony.

                                                                                                          Jacek Czajewski

 

13 June 2016

“Uczucia” zwodowane

zaproszenie

W pięknym pałacu Casino Palace Konstancin odbyła się promocja mojej nowej książki “Uczucia oceaniczne”. Bez wielkiej pompy ale z dobrym winem. Marcin Cejrowski, szef platformy Plejada przeprowadził krótką rozmowę ze mną i to wszystko. Towarzystwo chciało rozmawiać ze sobą i miało ku temu sposobność. Teraz czekam na pierwsze recenzje.

21 November 2014

Cytat

Przyjaźń, odpowiedzialność, solidarność to wartości uniwersalne a jakże ważne i potrzebne w dzisiejszym życiu. To wartości, które są podstawowym przedmiotem nauczanym w Szkole Pod Żaglami.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystko.
Katarzyna i Artur Chorzępa

7 November 2014

Rejs w sieci

 

hibiscusZaczyna się niezwykły rejs, który pozbawiony jest atrybutów żeglarskich – wiatru, plusku fali, trzepotu żagli. Ale problemy żeglugi pozostają te same – jaki wybrać kurs względem wiatru, żeby w optymalnym czasie dopłynąć do wybranego portu, kiedy wykonać zwrot, żeby wykorzystać odkrętkę wiatru, jak zaplanować wejście do nieznanego portu, żeby wykorzystać światła nawigacyjne a już korzystać z niezłej widoczności rozpoczynającego się dnia.

» Więcej

16 September 2014

Смоленские школьники обогнут Европу под парусами

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Шестнадцать смоленских подростков начнут учебный год вместе с польскими сверстниками на легендарной яхте «Погория». За два месяца экспедиция должна обогнуть Европу.

Pisze o nas smoleńska gazeta “Robotnicza Droga” » Więcej

21 May 2014

Elity przyszłej Rosji wykształci morze… a my w tym pomożemy, bo to polska racja stanu

Pogoria_03

Dzięki pomocy Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia po raz kolejny możemy wyruszyć na morze ze Szkołą Pod Żaglami. Współorganizatorem rejsu jest Sail Training Association Poland, armator POGORII.

» Więcej

25 June 2015

“Rolling in the sea’s foam”

 

» Więcej

20 November 2013

(Polski) Oleg o Szkole

Sorry, this entry is only available in Polski.

9 October 2013

(Polski) Nagroda Herbapolu

Sorry, this entry is only available in Polski.

30 September 2013

Together, from start to finish

Sorry, this entry is only available in Polski.

26 June 2013

Droga do gwiazd

Szanowny Panie Kapitanie

Mam 13- letniego syna, który zgłosił się do projektu. Jest początkującym żeglarzem i synem marynarza – więc powinien być z morzem za pan brat. Niestety, takie czasy nastały że polscy marynarze do pracy latają samolotami. Kacper, Gdańszczanin z urodzenia, raz jeden stał na pokładzie statku – gdy miał dwa lata. Nie pamięta tego…

Teraz marzy o morzu… 🙂 To bardzo ważne: mieć marzenia. On je ma, a co jeszcze ważniejsze – uczy się, że aby mieć szansę ich spełnienia, musi na to zapracować – musi coś dać z siebie, coś poświęcić. A to dla niego dość nowe doświadczenie :-))))
potem
W zgłoszeniu była rubryka na wpisanie uprawianych sportów. Tu syn miał problem – co to znaczy: uprawianych? Czy to te, gdzie startuję w zawodach czy pytają po prostu o to, to co umiem? Bo dla niego sport to całe życie – jest uczniem klasy sportowej ze specjalnością hokej na lodzie ale i doskonale pływa i jeździ na nartach. Sport w szkole i w każdej wolnej chwili. Oczywiście w wakacje też.

A tu nagle pan w Caritasie mówi – skoro dobrze jeździsz na nartach, to bardzo się przydasz w ferie, bo będziemy chodzić z naszymi dzieciakami na górkę. Kacper osłupiał – przecież w ferie musi jechać w góry, na prawdziwe jeżdżenie – a nie na jakąś miejscową oślą łączkę!! Szczerze mówiąc nie był zachwycony…..ale odwołał wyjazd. Został.

Ale wie Pan co – to nie to jest ważne, że tak wybrał – no bo przecież najbardziej chodziło o to, aby się wykazać i mieć szansę popłynięcia. Dla mnie najważniejsze jest to, że znalazł w tym pomaganiu przyjemność :-)) Zaraz na drugi dzień poza tą pracą znalazł inną – która nie będzie potwierdzona w programie, więc nie chodziło o punkty czy inne dobre wrażenie. Po godzinach z Caritasem wsiada w pociąg i jedzie na inną górkę pomagać starszym kolegom – prawdziwym instruktorom – w pracy. Dlaczego? Nie płacą mu przecież, raczej ochrzanią – ale też uczą jak uczyć i pozwalają pod swoim okiem prowadzić lekcje z początkującymi. On cieszy się tym, że zdobywa umiejętności które na następny dzień procentują w pracy z Caritasem. Że potem dzieci, które uczy stawiania pierwszych kroków na nartach cieszą się na jego widok i opowiadają po lekcji ile się nauczyły. Opowiada z uśmiechem, że przychodzą i starsi, bo twierdzą, że on dobrze pokazuje i ma cierpliwość :-)). Że po trzech dniach na stoku usłyszał – co my byśmy bez ciebie zrobili, kto by ich wszystkich ubrał, podniósł, kiedy się wywrócą na wyciągu, przekonał, że nie trzeba się bać. Bez ciebie chyba by sie nie udało…Takie słowa to jak muzyka anielska :-))

Dla niego to coś nowego – w domu to on zawsze był malutki, najmłodsze dziecko w rodzinie w cieniu niezwykłego brata, który opływał oceany i obszedł pustynię i mądrej siostry, która potrafi i grać w piłkę i rozwiązać każde zadanie. I jak tu do nich doskoczyć…?

Teraz on jest tym “dużym rodzeństwem” dla narciarskich nowicjuszy. I ich rodzice czy opiekunowie mu ufają – jemu, 13- letniemu smarkaczowi. A on po przyjściu do domu odgrzebuje podręczniki z kursu narciarskiego, pilnuje, aby być na każdym wykładzie dla dorosłych instruktorów – bo jego podopiecznym nie może być gorzej jak z kimś naprawdę doświadczonym.

Od ludzi z Caritasu usłyszał – czekamy po feriach, jesteś potrzebny…… :-))

Chwalę się synem, nie? Pewnie że tak 🙂 Ale pomyślałam, że dla Pana to też może być miłe – dowiedzieć się, że idea, którą Pan wymyślił dała następny, fajny rezultat, bo kolejny nastolatek wstąpił na służbę “jasnej strony mocy” 🙂

Trochę oczywiście przesadzam z tym “wstępowaniem”- Kacper zawsze był uczynny i lubiany, a trenerzy nawet mówili – odpowiedzialny ( co mnie, jego matkę nieco zaskakiwało….) ale – jak to najmłodszy synek – trochę rozpuszczony :-)) W domu mówili o nim: “dziecko broszka” – że taki synek mamusi. A teraz sam sobie świetnie radzi, załatwia, dojeżdża co dzień pociągiem 50 km na drugi stok do instruktorów – i nie narzeka, nie dzwoni z jojczeniem jak się zmęczy, zmoczy, potłucze :-))

I to jest właśnie to, za co Panu dziękuję – że idea rejsu jednocześnie i budzi marzenia i wychowuje przekonując, że praca na rzecz innych to przyjemność. Dawanie wzbogaca dającego – dzieciaki pracując zyskają dużo, dużo więcej jak ewentualną przygodę życia.

Pomaganie buduje szczególny rodzaj pewności siebie – nie zadufanie, ale wewnętrzną siłę, wiarę w swoje możliwości.
Prawda?A akurat Kacprowi tej wiary zawsze nieco brakowało….

Jak miło patrzeć, kiedy on się zmienia w oczach. I jak opowiada o tej swojej “pracy”. Właściwie to klepie jak najęty…….czasami aż trudno wewnętrznie się nie śmiać :-))

Mam wrażenie, że w ciągu ostatniego tygodnia dojrzał bardziej niż przez cały poprzedni rok 🙂 Nagle gdzieś znikł mój mały synek a pojawił się – całkiem odpowiedzialny facet krytycznie patrzący na siebie, przewidujący, troskliwy, samodzielny 🙂

A to wszytko dlatego, że pewien kapitan pokazał dzieciakom gwiazdkę z nieba i powiedział – skaczcie. Da się jej dosięgnąć, tylko trzeba w siebie uwierzyć i znaleźć w sobie siłę…i mój syn uwierzył!
I wtedy okazało się, że już sama droga do gwiazd jest wspaniałą przygodą….. 🙂

No to jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Katarzyna Śliwińska

Z naszej galerii

lud0279k SONY DSC edynburg-1994 SONY DSC na_rejach_002 st_pierre