Rejs na „Śmiałym”

Inicjatywa rejsu do Ameryki Południowej wyłoniła się z Polskiego Towarzystwa Geograficznego. Geograf Bronisław Siadek skumał się z Bolesławem Kowalskim, kapitanem osławionym przez rejs po Morzu Czerwonym na „Darze Opola” i już wspólnie zaczęli szukać jachtu i załogi.

Dołączyłem do tego towarzystwa, kiedy jacht „Śmiały” był w remoncie, a załoga skompletowana. Dołączyłem jednak li tylko jako dziennikarz specjalizujący w tematyce naukowej, rejs miał bowiem zadania badawcze. To, że właśnie zdałem egzaminy na stopień jachtowego kapitana żeglugi wielkiej nie miało najmniejszego znaczenia, przecież i kapitan i nawigator już byli. Był też inżynier mechanik i mój tytuł inżynierski też nie był potrzebny.

Wyruszyliśmy w rejs próbny z Trzebieży. Jeszcze przed dojściem do Świnoujścia kuk wydał obiad i sam zasiadł z załogą, zadowolony z efektów swojej pracy. Najwyraźniej nie znał etykiety jachtowej i zwyczajów niektórych kapitanów, takich mianowicie jak Bolesław Kowalski. więcej

Z naszej galerii

lud0279k SONY DSC na_rejach_002 edynburg-1994 st_pierre SONY DSC
Ranking stron żeglarskich