13 July 2017

Recenzja Kulińskiego

To nie jest recenzja, nie jestem krytykiem literackim, nie mnie pisać recenzje książki o oceanicznym żeglowaniu, a zwłaszcza Krzysztofa Baranowskiego, człowieka który wyłącznie żeglarstwu poświęcił całe swoje życie. Mimo że przeszło pół wieku temu skończył jedne z najtrudniejszych studiów politechnicznych. Nie mnie pisać recenzję książki o żeglowaniu po oceanach, kiedy żeglowałem prawie wyłącznie po Bałtyku, myszkowałem po jego zakamarkach i to tylko małym jachtem, a żeglarstwo w moim niby długim życiorysie to tylko epizod. Jedna z wielu zabaw urlopowych uprawianych w trakcie poważnego traktowania wyuczonego zawodu.
W związku z tym musicie zadowolić się tylko prezentacją książki, którą moim zdaniem powinni nabyć nie tylko żeglarze oceaniczni, nie tylko żeglarze morscy, ale i niektórzy z tych szuwarowców, którym to i owo czasami się marzy. Ba – może warto aby “Żegluge oceaniczną” kupiły narzeczone żeglarzy. Tak aby były kompleksowo uprzedzone.
Żegluga oceaniczna wymaga specyficznego upodobania i cierpliwości. Żegluga na jachtach obsadzonych licznymi załogami, a zwłaszcza na żaglowcach to nie to co by mnie pasjonowało. Zupełnie nie mój świat. Ale ludzie mają różne upodobania i nałogi.
Krzysztofa Baranowskiego mam nie tylko za dzielnego, niestrudzonego, doświadczonego, nienasyconego żeglarza, organizatora, pisarza, ale i za odważniaka, który za nic ma to, że czasy się zmieniają. Żeglarstwo od czasów pierwszego podręcznika Krzysztofa tak się zmieniło, że po prawdzie – niezmiennym pozostały chyba tylko morza i oceany. Ale i nie całkiem. Ruch statków upodobnił się do natężenia samochodowego ruchu na ulicach i drogach. A więc Krzysztof podjął kolejne dzieło – nie zważając, że także w żeglarstwie prawie wszystko się zmieniło, niemal wszystko zdeaktualizowało. No bo jak tu pisać o żeglowaniu, kiedy upadła bezpowrotnie tajemna, niemal szamańska a fundamentalna wiedza o astronawigacji, nawigacja zliczeniowa, deklinacje, poprawki na dryf, na prąd, na wiatr, kiedy za rufą nie kręci się taki śmieszny wiatraczek. A nawigacja terrestryczna? Co teraz z namiarami, wcinaniami wprzód i wstecz ? GPS jest teraz jak pies-przewodnik dla niewidomego. Jak tu pisać o manewrach portowych na żaglach, kiedy dziś każdy jacht ma silnik, a nierzado i dziobowy ster strumieniowy. Kto dziś wie co to na przykład był system Decca, radiolatarnie. Kiedy jachty porozumiewały się ze sobą pokazywaniem jakichś tam chusteczek kodowych. Radiotelefony, radiostacje, nawet sezonowo radyjko CB – kontra Navtex, AIS, telefon satelitarny itd.
Krótko mówiąc – Krzysztof musiał się zmierzyć ze zmianami, które pojawiły się od czasu pierwszego wydania jego “Praktyki oceanicznej” w roku 2001. Ambitne zadanie bo zmienił się świat jego młodzieńczego zauroczenia oceanicznym żeglowaniem..
“Trochę” się jednak ostało z tej wiedzy o żeglowaniu. I o tym jest ta książka. Co znajdziecie na 420 strona książki ?
* PRZESŁANIE – zastrzeżenia i uprzedzenia Autora
* WYBÓR DROGI – Oceaniczne szlaki, Pogoda, Nawigacja elektroniczna, Nawigacja tradycyjna.
* ŻEGLUGA – Organizacja służby pokładowej, Samostery i samosterowność, Żegluga samotna, Żegluga rodzinna Żegluga w cięzkiej pogodzie, Huragany, Wywrotki, Człowiek za burtą, Pomoc medyczna, Opuszczenie jachtu.
* KADŁUB I JEGO WYPOSAŻENIE – Kadłub, Maszty, Ozaglowanie, Olinowanie, Silnik pomocniczy, Instalacja elektryczna, Elektronika Jachtowea, Urządzenia łączności, Wyposażenie wnętrza, Wyposażenie pokładu, Wyposażenie ratunkowe i sygnalizacyjne, Jacht idealny.
* ORGANIZACJA WYPRAWY – Czas wyprawy, Wybór trasy, Koszt wyprawy, Mecenas, sponsor, Dobór załogi, Dokumenty jachtu i załogi, Przygotowanie techniczne, Przygotowanie żywności, Infotmacje, Reprezentacja, kontakty, Przygotowanie powrotu
* LITERATURA – mnóstwo pozycji, nawet jest coś o Kulińskim :-)))
———————————–
.
Jaskółka książki nie może być miodem pisana (Marian Lenz). Do czegoś więc muszę się przyczepić. Razi mnie nieco grafika, czyli ilustracje rodem z rytów naskalnych. Taka jakoś ascetyczna, postna. Dzisiejszy rozpuszczony czytelnik oczekuje kolorowych rysunków i fotografii. Ja wiem – to kosztuje, ale taka cenna książka na taką technikę zasługuje.
Uważam, że “ŻEGLUGĘ OCEANICZNĄ” powinniście nabyć. Warta grzechu rozrzutności (także utracjuszy z Jadwisina, Giżycka i Mikołajek). Okładka twarda.
Wydawca – Szkoła Pod Żaglami czyli po prostu – Krzysztof Baranowski. Cena niska, w zależności od księgarni od 45 do 50 zł. Taniocha – Baniocha.
Zajrzyjcie tu: www.krztsztofbaranowski.pl
.

21 June 2017

Kwalifikacje zaliczone, ale rejs odwołany

W sobotę, 17 czerwca na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie odbyły się kolejne kwalifikacje sportowe młodzieży uczestniczącej w projekcie Szkoły pod Żaglami Krzysztofa Baranowskiego „Dookoła Świata za Pomocną Dłoń.

» Więcej

20 June 2017

Żegluga oceaniczna

 Jest już na rynku (EMPIK, AZYMUT) nowa książka w serii Biblioteki Szkoły Pod Żaglami (pozycja 14). Jest to kolejna wersja (uaktualniona) “Praktyki oceanicznej”, która cieszyła się niesłabnącym powodzeniem. Mam nadzieję, że również znajdzie wdzięcznych czytelników. Przeznaczona jest przede wszystkim dla żeglarzy planujących długie rejsy, ale jak twierdzi Redaktor książki, Kazimierz Robak, “większa część tej książki będzie fascynującą lekturą nawet dla tych, którzy nigdzie nie chcą  płynąć…”.

<http://krzysztofbaranowski.pl/sklep/index.php?route=product/product&product_id=63>

8 May 2017

majówka na lodowcu

Co roku mam dylemat, gdyż wyjeżdżając na trening narciarski na lodowiec do Austrii opuszczam tradycyjne spotkanie towarzyskie wrocławskich przyjaciół. Tym razem moim usprawiedliwieniem był wnuk Kajetan (lat 13). Syn zerwał mięśnie – jeżdżąc na nartach oczywiście – i poprosił ojca, który mięśnie ma jak na razie w porządku, by zaopiekował się wnukiem.

» Więcej

1 January 2017

Harvard Business Review

Krzysztof Baranowski: niepewność jest częścią żeglugi

Artykuł z HBRP Nr 166-167 (grudzień 2016 – styczeń 2017)

 

Jest żeglarzem i kapitanem jachtowym, dokumentalistą i pisarzem. Od roku 2009 prowadzi fundację Szkoła pod Żaglami, funkcjonującą dzięki wolontariatowi młodzieży niosącej pomoc innym. Dwukrotnie opłynął samotnie kulę ziemską, zmagając się z nieprzyjazną naturą, sprzętem i własnymi słabościami.

Rozmawia Lidia Zakrzewska.

 

 

 

 

W jakim stopniu wybór właściwego postępowania w trudnych warunkach pogodowych jest efektem wyszkolenia i rutyny, w jakim intuicji, a w jakim trzymania się procedur?

 

Wyszkolenie jest potrzebne na pewno, intuicja pomaga, ale procedury są nieodzowne. Rutyna pomaga łatwiej podjąć decyzję w standardowych warunkach, lecz gdy sytuacja będzie nietypowa, rutyna może zablokować właściwe postępowanie. Dlatego najlepiej przygotowywać sobie w głowie plany działania na wypadek różnych scenariuszy, łącznie z tym najgorszym. Kiedy nadejdzie właściwy moment, zadziała szybkie skojarzenie z sytuacją, którą rozpatrywaliśmy w wyobraźni.

 

Czy doświadczenia zdobyte na żaglowcach przydają się na lądzie, w biznesie, jakim jest prowadzenie Szkoły pod Żaglami?

 

Nie tylko w biznesie. Pomagają choćby prowadzić samochód, dostrzegać odbiegające od normy zdarzenia i szybko, sensownie na nie reagować.

 

Tworzy pan sprawne zespoły z młodych ludzi, którzy nie znali się wcześniej i nie mają doświadczenia na morzu. Gdzie tkwi sekret sukcesu rejsów szkolnych?

 

To jest wielkie wyzwanie i podejmuję duży wysiłek na początku każdego rejsu, aby uświadomić moim współpracownikom, jak wiele od nich zależy. Wspólnie wykonujemy potrzebne manewry – najpierw na sucho, na cumach, potem przy wyjściu z portu. W tych przygotowaniach każda pora doby jest dobra. Jestem znany z tego, że urządzam alarmy w środku nocy, nie bacząc na to, czy podoba się to się moim oficerom, czy nie. Równocześnie pokazuję ludziom, jak bardzo mi na tym zależy, i to zaangażowanie udziela się zespołowi.

 

Czego, poza typowymi umiejętnościami związanymi z pracą na żaglowcach, uczy pan młodych adeptów sztuki żeglarskiej?

 

W Szkole pod Żaglami uczymy nie tylko żeglarstwa. To jest zwykła szkoła, która realizuje program na poziomie III klasy gimnazjum. Poświęcamy na to 5–6 godzin dziennie każdego przedpołudnia. Ale przez resztę doby każdy uczeń (w systemie zmiennych wacht) prowadzi żaglowiec – obsługuje liny, pomaga w nawigacji, obserwuje ruch na morzu, jest do dyspozycji oficera. Nie wymaga to specjalnych umiejętności żeglarskich, ale obsługując żagle na wysokości sporego, kołyszącego się wieżowca, młodzież nabywa odwagi jak na wojnie. Uczy się samodyscypliny, pracy w zespole, traktuje z szacunkiem siły natury, bo od nich zależy przeżycie na żaglowcu. Jest też zmuszona do utrzymywania porządku, bo w takiej ciasnocie inaczej się nie da funkcjonować. Przede wszystkim jednak nabiera innej optyki oglądania świata, gdzie własny kraj okazuje się nie gorszy od innych, a może i ciekawszy, gdzie okazuje się, że swoje marzenia można realizować, a trudne cele są osiągalne. W ten sposób nabiera wiary we własne siły i później jest w stanie realizować najśmielsze pomysły.

 

Strach czy obawy są emocjami, które towarzyszą nam w życiu zawodowym i prywatnym niemal codziennie. Czy zdarzyło się panu, aby takie emocje utrudniały podejmowanie decyzji albo wręcz blokowały zdolność ich podjęcia?

 

Strach jest częścią żeglugi, szczególnie samotnej. Ale strach jest też impulsem do większej czujności, a to oznacza gotowość do szybkiej oceny sytuacji i podejmowania błyskawicznych decyzji. W tym sensie strach oswaja nas z nieprzewidywalnymi sytuacjami i przygotowuje do decydowania w trudnych warunkach. Dowodzenie żaglowcami nauczyło mnie, że strach wyzwala decyzyjność, a nie blokuje ją.

8 November 2016

Recenzja miesięcznika “Sens”

sensAutor jest znany z żeglowania. I to samotnego. Dwa razy opłynął świat sam, a oprócz tego wiele razy pływał też jako kapitan. Co w tym czasie przeżył, opisał. I to w taki sposób, że nawet jeśli żeglowanie nie jest twoją bajką, prawdopodobnie się wciągniesz.

Bo głównym tematem tej książki nie są flagsztoki, bukszpryty i inne tajemnicze urządzenia, a nawet nie burze, fale i oceaniczne prądy, ale to co, co się dzieje w głowie (i w ciele) żeglarza.

» Więcej

30 October 2016

Recenzja Bogdana Sobiło (“Zeszyty Żeglarskie” 2016)

Postaci, jaką jest Kapitan Krzysztof Baranowski nie trzeba przedstawiać ani młodym ani starszym żeglarzom. Słyszeli o nim wszyscy, zresztą nie tylko żeglarze i nie tylko w Polsce. Warto jednak przypomnieć, że Kapitan jest jedynym Polakiem, który dwukrotnie samotnie opłynął świat (na Polonezie w latach 1972 – 1973 i na Lady B. 1999 – 2000). Swoimi staraniami doprowadził do budowy dwóch polskich żaglowców Pogorii i Fryderyka Chopina. Zorganizował pierwszą na świecie Szkołę pod Żaglami (rejs Pogorii wokół Afryki 1983 – 1984).

» Więcej

2 October 2016

POGORIA nagrodzona

3ee5eddeadcf3ac826e6f3d978d4380b224fae60148288

Szkoła pod Żaglami uczestniczyła w tym roku w Operacji Żagiel (Tall Ship Races) na Morzu

Czarnym. Cykl regat zakończył się w Warnie i na POGORIĘ posypał się deszcz nagród...

» Więcej

3 September 2016

Zapisy na rok 2017

POGORIA walczy na Morzu Egejskim z przeciwnym wiatrem zmierzając na Morze Czarne, by tam wziąć udział w światowym zlocie żaglowców i regatach. Tymczasem kolejni uczniowie II klas gimnazjalnych zgłaszają się na przyszłoroczną edycję Szkoły. A co to jest Szkoła wyjaśnia Maciej Ostrowski:

Idea Szkoły pod Żaglami łączy wychowawcze oddziaływanie żeglugi pełnomorskiej z budzeniem odpowiedzialności zbiorowej; dbałość o własną kondycję i sprawność z dbałością o cały żaglowiec; dostarcza młodym ludziom wielu spostrzeżeń geograficznych i społecznych, wszechstronnie kształtuje charakter i odwagę. Jednocześnie młodzież nie łamie procesu kształcenia, bowiem dorosłą załogę tak się dobiera, aby mogli prowadzić lekcje i inne zajęcia na poziomie gimnazjum.

Na stronie www.szkolapodzaglami.com.pl można się zapisywać w zakładce “Popłyń na rejs”, a potem wybrać sobie rodzaj świadczonej innym pomocy i rozpocząć treningi biegania i pływania.

8 July 2016

Recenzja “Żagli”

okladka_700 kbPsychologia dalekich rejsów

Najnowsza, interesująca, pięknie wydana książka kpt. Krzysztofa Baranowskiego pt. “Uczucia oceaniczne” to dzieło nietypowe, bo zawarte w nim opisy dalekich, wyczynowych rejsów Autora, i nie tylko jego, nie mają na celu przypominania i utrwalania ich historii, ale psychologiczną analizę zachowań biorących  w nich udział żeglarzy, ich przeżyć, postaw, motywów wyruszenia na morze, radości i rozczarowań zarówno z rejsu, jak i z powrotu do lądowej egzystencji. Znajdziemy w tej książce również przykłady mało znanych, niechlubnych i tragicznych wydarzeń z historii jachtingu, wynikających z psychologicznych uwarunkowań ich uczestników. Lektura ta pozwoli być może organizatorom przyszłych wypraw oceanicznych i zwykłych rejsów  uniknąć  konfliktów, jakie mogą powstawać w dłuższych oraz trudnych wyprawach, a wynikają z  błędów  kapitana w kierowaniu załogą czy niewłaściwego doboru niektórych jej członków. A jeśli nie uniknąć, to przynajmniej je złagodzić. Warto więc przeczytać tę książkę w myśl starorzymskiej zasady: praemonitus – praemunitus czyli ostrzeżony znaczy zabezpieczony.

                                                                                                          Jacek Czajewski

 

13 June 2016

“Uczucia” zwodowane

zaproszenie

W pięknym pałacu Casino Palace Konstancin odbyła się promocja mojej nowej książki “Uczucia oceaniczne”. Bez wielkiej pompy ale z dobrym winem. Marcin Cejrowski, szef platformy Plejada przeprowadził krótką rozmowę ze mną i to wszystko. Towarzystwo chciało rozmawiać ze sobą i miało ku temu sposobność. Teraz czekam na pierwsze recenzje.

13 May 2016

Celebrating 1 st of May in Alps

kapitan_slalom-1  

First week of May I was skiing in austrian Alps with Skiing Society led by Wojtek Fic. He teaches me how to run slalom giant. It looks as good lesson as I won Polish Journalists  National Competition (in my kategory – 50+)

12 March 2016

Wiatr i Woda

DSC03360-001Zapraszam na tradycyjne Targi Wiatr i Woda, stoisko 117 c, gdzie będzie parę moich książek i okazja do rozmowy.

W niedzielę koło południa mam opowiadać o nowej książce “Uczucia oceaniczne”. wprawdzie jeszcze nie skończona, ale temat frapujący!

22 December 2015

Biblioteka

TomekShip179Dzięki nieocenionej pomocy firmy Artneo uruchomiłem małą księgarnię, żeby rozprowadzić ostatnich parę książek jakie pozostały po działalności wydawniczej Fundacji Szkoły pod Żaglami (kliknij Biblioteka).

Ilustracją przygotowaną przez Tomka Głowackiego jest żaglowiec Polonia, ciągle jeszcze na papierze.

27 October 2015

Kolejna Szkoła

Zakończył się kolejny rejs Szkoły pod Żaglami. Przez dwa miesiące 15-latki z Polski i Rosji próbowały wspólnie pracować i żyć. Zakończyło się deklaracjami wiecznej przyjaźni i łzami przy rozstaniu. Polskich 14-latków (II klasa gimnazjum) zapraszamy już na przyszły rejs. Deklaracje niesienia pomocy innym – warunek podstawowy – trzeba składać na www.szkolapodzaglami.org.pl w najbliższych dniach, bo zamykamy listy a href=”http://krzysztofbaranowski.pl/wp-content/uploads/2015/10/POG.jpg”>POG

21 May 2015

Targi Książki

515x728-WTK-polJuż dawno nie bywałem na Warszawskich Targach Książki. W tym roku odbyły się na Stadionie Narodowym, więc to jakby kontynuacja zeszłorocznych Targów Wiatr i Woda. Z dorobkiem 20 książek nie wstydzę się pokazać, ale w gruncie rzeczy miałem tylko 11 tytułów (“Droga na Horn” wyczerpana)

Znajomych przyszło co niemiara. Jeden z kolegów, z którym studiowałem elektronikę kilkadziesiąt lat temu zagadnął mnie standardowo:
– Pamiętasz mnie?
Musiałem przyznać, że nie pamiętam. A obok syn, chłop na schwał zaświadczający ile to lat minęło od naszych kawalerskich czasów.
Zajrzał i dyrektor Targów, Jacek Oryl i jego prawa ręka Marta Bryk, która prywatnie kocha zwierzęta.

3 April 2015

60 lat “Kaczki”

Świeradów 2015W klubie narciarskim dziennikarzy “Kaczka” jeżdżę już ponad pół wieku, tym razem wystartowałem w 60 edycji, która odbyła się w Świeradowie.
W mojej grupie wiekowej, która zaczyna się od 55 zająłem 1. miejsce w gigancie i 3. miejsce w biegu płaskim, co daje mi poczucie wielkiej satysfakcji – znaczy jeszcze się ruszam.

19 March 2015

Targi Wiatr i Woda

logo_targow_wiatr_i_wodaDoroczne Targi Wiatr i Woda, które ekscytują społeczność żeglarską odbędą się tym razem w centrum konferencyjnym w Wawrze. Mam nadzieję, że niezawodna dotąd drukarnia “Efekt” przygotuje na czas moją nową książkę “Kapitan jachtowy”. Jej prezentację, a raczej tematu – nowe stopnie żeglarskie będę miał okazję przedstawić w sobotę w samo południe…

Drukarnia dopisała i nowiutkie egzemplarze trafiły na czas.

Spotkanie z zainteresowanymi słuchaczami chyba się udało, bo większość chciała kupić nowego “Kapitana”.

Stoisko mieliśmy bardzo eksponowane dzięki życzliwości Organizatorów za co serdeczne dzięki.

19 January 2015

Kaphornowcy w Warszawie

W Muzeum Sportu i Turystyki otwarto dzisiaj wystawę “Bractwo Kaphornowców” i z tej okazji pojawiło się tam paru dżentelmenów z żółtymi i czerwonymi chustami oznaczającymi, że żeglarze owi opłynęli Przylądek Horn.

Młodzież z wypiekami na twarzach słuchała ich opowieści o Ryczących Czterdziestkach, lwach morskich i pingwinach. Ale dzieci, które też tam się znalazły wolałyby o “Pingwinach z Madagaskaru”!

21 November 2014

Cytat

Przyjaźń, odpowiedzialność, solidarność to wartości uniwersalne a jakże ważne i potrzebne w dzisiejszym życiu. To wartości, które są podstawowym przedmiotem nauczanym w Szkole Pod Żaglami.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystko.
Katarzyna i Artur Chorzępa

Z naszej galerii

st_pierre lud0279k edynburg-1994 na_rejach_002 SONY DSC SONY DSC
Ranking stron żeglarskich